Pranie w dawnych czasach

Pranie w dawnych czasach – czyli tralki, krochmalenie i bielenie.

Pranie Zdjęcie autorstwa Olga Lioncat z Pexels

Wydawałoby się, że to czynność prosta. Wkładamy brudne pranie do pralki, dodajemy proszek, tudzież płyn do płukania i nastawiamy odpowiedni program. Po ok. godzinie mamy czyste rzeczy, które pozostaje tylko porozwieszać. W XIX wieku pewne czynności domowe, które dziś wykonujemy mimochodem, nastręczały nie lada trudności. Do takich czynności należało właśnie pranie.

XIX wiek „szybkie pranie w pół dnia”

W dziewiętnastowiecznych gazetach można natrafić na ogłoszenia reklamowe gdzie zachwalane są skuteczne środki piorące, dzięki którym pranie miało odbywać się szybko, bo zaledwie… „pół dnia”. Choć dziś brzmi to absurdalnie, to jak na owe czasy ogłoszenie było nader rewolucyjne. Ktoś zapyta ile zatem czasu zajmowało pranie w domu? Otóż normalnie zajęcie to zajmowało ponad dwa i pół dnia.

Dni zamiast godzin. Pranie dawniej było czasochłonne.

Poradniki prowadzenia gospodarstwa domowego doradzały służącym, aby w dniu przeznaczonym na pranie, wstawać o świcie, głównie po to aby się wyrobić przez te dwa i pół dnia. Wtedy też pojawiał się cień szansy uporania się z pierwszą częścią obowiązków na wieczór. Następnie całą noc wypraną odzież trzeba było namoczyć w wodzie. Kolejnym etapem prania było farbkowanie, zwane inaczej bieleniem i krochmaleniem.

Sztuka parania dawniej.

W poradniku dla gospodyń z 1876 roku o praniu jest aż 25 rozdziałów. Zatem jest to niezbity dowód na to, że nie było to zadanie łatwe. W tym poradniku można było przeczytać również o tym jak: nadać połysk bieliźnie, krochmalić i farbkować, prać czarne koronki, kapelusze słomkowe, a także jak prać w otrębach pszennych…

Szkoły dla gospodyń domowych

Oprócz poradników istniały także szkoły, gdzie można było się nauczyć prania. Uczęszczały do takich szkół głównie niżej uro­dzo­ne dziew­częta. Uczyły się tam nie tylko pra­nia, ale i go­to­wa­nia czy ro­bie­nia za­ku­pów. W takich szkołach mniej­szą wagę przy­wią­zy­wa­no do nauki przed­mio­tów ta­kich jak ma­te­ma­ty­ka, bio­lo­gia czy geo­gra­fia. Dziewczęta po takiej szkole miały głównie zajmować się prowadzeniem domów zamożnych ludzi, a więc znajomość takich zagadnień była niezbędna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.